51-letni mężczyzna, dotychczas nieleczony przewlekle, zgłosił się do lekarza rodzinnego z powodu podwyższonego ciśnienia tętniczego stwierdzonego w pomiarach przygodnych. Nie ma żadnych dolegliwości.
76-letni mężczyzna z nadciśnieniem tętniczym, stabilną chorobą wieńcową, niewydolnością serca (II klasa NYHA) i utrwalonym migotaniem przedsionków, po niedokrwiennym udarze mózgu przed rokiem.
65-letni aktywny fizycznie mężczyzna zgłosił się do lekarza rodzinnego z powodu duszności wysiłkowej, stopniowo nasilającej się od około roku.
65-letni mężczyzna z nadciśnieniem tętniczym, z cukrzycą dobrze kontrolowaną dietą i metforminą oraz z rozpoznanym przed 4 laty utrwalonym migotaniem przedsionków.
75-letni mężczyzna z nadciśnieniem tętniczym i chorobą wieńcową został skierowany do ambulatorium Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Instytutu Kardiologii w celu przeprowadzenia diagnostyki oraz modyfikacji leczenia hipotensyjnego.
57-letni mężczyzna z cukrzycą typu 2, zespołem metabolicznym i niedostatecznie kontrolowanym nadciśnieniem tętniczym został skierowany do ambulatorium Kliniki Nadciśnienia Tętniczego w celu modyfikacji leczenia.
67-letnia kobieta została skierowana do szpitala w celu pogłębienia diagnostyki występującego od około pół roku bólu zamostkowego.
60-letni, otyły mężczyzna, po przebytym przed laty zawale ściany dolnej serca leczonym zachowawczo, został skierowany do kardiologa z powodu występującego od 4 miesięcy podczas wysiłku fizycznego drętwienia lewej kończyny górnej, ze wstępnym rozpoznaniem wysiłkowej dławicy piersiowej.
Mężczyzna od 12 lat chorujący na nadciśnienie tętnicze zgłosił się ponownie do lekarza rodzinnego z powodu nawracających dolegliwości bólowych w klatce piersiowej o charakterze ucisku za mostkiem po szybkim przejściu 150–300 m lub po wejściu na 2. piętro, ustępujących po około minutowym odpoczynku lub po doraźnie przyjętej nitroglicerynie.
75-letnia emerytowana nauczycielka zgłosiła się do lekarza rodzinnego z powodu narastającej od kilku miesięcy duszności i osłabienia. Obecnie ma kłopoty z wejściem na I piętro. W ciągu ostatnich kilku tygodni zdarzyły się kilkakrotnie epizody duszności w nocy, które budziły chorą ze snu i samoistnie ustępowały.