Kobiety z zawałem mają większe szanse na przeżycie, jeśli na szpitalnym oddziale ratunkowym trafią na kobietę–lekarza – informuje pismo “Proceedings of the National Academy of Sciences”.
Wieloletnia ekspozycja na zanieczyszczone powietrze może przyczyniać się do powiększenia komór serca, a w konsekwencji zwiększenia ryzyka niewydolności - wykazały badania opublikowane w piśmie "Circulation".
Lekarze ze ŚCCS w Zabrzu, którzy po raz pierwszy w Polsce wszczepili pacjentowi całkowicie sztuczne serce, w czwartek podłączyli mu mobilne urządzenie zasilające, umożliwiające poruszanie się, a docelowo – powrót do domu.
Universitair Medische Centra (UMC) w Amsterdamie przerwał badanie nad wpływem i bezpieczeństwem sildenafilu (znanego jako lek na zaburzenia wzwodu), który został podany ciężarnym z rozpoznaniem hipotrofii wewnątrzmacicznej.
4 lipca tego roku zespół lekarzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu wykonał pierwszą w Polsce implantację sztucznego serca (total artificial heart, TAH) u pacjenta cierpiącego z powodu krańcowej niewydolności krążenia, u którego inne formy terapii zawiodły lub były niewskazane. Pacjent czuje się dobrze i wraca do sił.
STEER-AF to nazwa projektu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego, w którym weźmie udział I Katedra i Klinika Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Dzięki dotacji z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w wysokości blisko 2 milionów złotych Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki kupuje najnowocześniejszy w Polsce angiograf z systemem echonawigacji.
U osób, które przeszły zawał serca, często rozwija się depresja. Jej leczenie może zapobiec wystąpieniu kolejnego zawału – wynika z koreańskiego badania, które publikuje pismo „Journal of the American Medical Association”.
Na temat objawów niewydolności serca powinien pacjenta edukować każdy, kto ma z nim kontakt. Nie sprowadzałbym tego obowiązku tylko do lekarza rodzinnego – mówi prof. Mariusz Gąsior, kierownik III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii SUM – Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Naukowcy odkryli liniową zależność między intensywnością palenia tytoniu a ryzykiem migotania przedsionków. Każde 10 papierosów dziennie więcej zwiększa ryzyko o 14 proc.